Żeby nie pożądliły
Starszy strażak Zbigniew Gnacik z zastępu Jednostki Ratunkowo-Gaśniczej nr 2 w Częstochowie wyposażony w pojemnik z wodą i preparatem owadobójczym wspina się po drabinie, żeby dostać się do kokonu os. W sierpniu częstochowscy strażacy już 50 razy likwidowali gniazda tych owadów.Nie ma dnia bez wezwań do usuwania kokonów os, szerszeni i pszczół - mówią częstochowscy strażacy. W sierpniu przeprowadzili już ponad 50 takich akcji, a wiele osób odsyłają do firm dezynsekcyjnych. Wczoraj likwidowali gniazda os, które zagnieździły się na posesjach przy ul. Wieluńskiej, Brzozowej i Przejazdowej.