Niewinne ofiary wojny o ławki na os. Szujskiego
- Nie weźmiecie tej ławki. Chyba że zabierzecie ją razem ze mną - oświadczył jeden z mieszkańców bloku przy ul. Kunegundy konserwatorom z Grodzkiej Spółdzielni, którzy przyjechali zabrać ławki stojące nieopodal budynku z numerem 47. Likwidatorom ławek udało się więc zabrać tylko jedną. Druga została obroniona, bo mężczyzna na niej usiadł i nie chciał wstać.