Czy będzie mecz Chemik - Lechia?
Kończą zmagania trzecioligowcy. Najważniejsze rozstrzygnięcie zapadło przed tygodniem. Awans do II ligi wywalczyła Lechia Gdańsk. Spadek dotknął Unię Tczew i Odrę Chojna. Los rezerw Pogoni Szczecin zależeć będzie od tego, czy druga drużyna w tabeli, która zagra w barażach, zakończy je zwycięsko. O pozycję wicelidera korespondencyjnie walczą jeszcze Unia Janikowo i TKP Toruń. W lepszej sytuacji są ci pierwsi, wyprzedzający rywali o dwa punkty. Ale mają gorszy bilans bezpośrednich spotkań. Dlatego, chcąc utrzymać pozycję wicelidera, muszą wygrać, by się o nic nie martwić.
To jednak nie jedyna niewiadoma ostatniej kolejki. Wciąż bowiem nie wiadomo, czy dojdzie do spotkania Chemik Bydgoszcz - Lechia Gdańsk. Działacze gospodarzy nie chcą organizować go u siebie, twierdząc, że nie są w stanie odpowiednio zabezpieczyć meczu. Wolą grać w Gdańsku. Pomorski ZPN nakazuje jednak go rozegrać zgodnie z terminarzem.
- W Bydgoszczy na pewno nie będzie meczu - mówi kierownik sekcji Chemika, Mirosław Graczyk. - Jeżeli Pomorski ZPN nie zmieni zdania, oddamy punkty walkowerem. Wysłaliśmy już pismo z taką informacją do związku. Wiem, że to niezgodne z duchem sportu, lecz taka jest nasza realna ocena sytuacji.
Pat więc trwa nadal, a ostatecznej decyzji wciąż nie ma. Być może poznamy ją w piątek, bo obu zespołom zależy na rozegraniu tego spotkania. Podobno jedyny realny termin to niedziela, godz. 18 przy Traugutta.
Na własnym boisku na pewno zagra Drutex Kaszubia Kościerzyna, która ugości Wartę Poznań. Zwycięstwo gospodarzy pozwoli im uplasować się na czwartej pozycji na koniec sezonu. Byłaby to poprawa o dwa miejsca w porównaniu z poprzednimi rozgrywkami.
- Taki jest nasz cel - mówi trener Tomasz Kafarski. - O zdobycie trzech punktów z Wartą będzie jednak trudno, bo to jeden z lepszych zespołów w lidze. A my nie zagramy w pełnym składzie. Nadal nie w pełni sił są Wojciech Pięta i Damian Trzebiński. Na drobny uraz narzeka też Adam Warszawski.
Tczewska Unia udaje się do Kościana na spotkanie z Obrą i chce - jak mówi trener Ryszard Mechlik - godnie pożegnać się z rozgrywkami.