Formuła pełna napięć
Po Grand Prix Japonii szefowie BMW Sauber w oficjalnych komunikatach byli zadowoleni z jednego punktu zdobytego przez Nicka Heidfelda. Nieoficjalnie jednak mówiło się, że po wyścigu na torze Suzuka dobre stosunki panujące do tej pory w zespole, nagle się pogorszyły. Wszystko przez to, że Niemiec nie zareagował na polecenie szefów zespołu i nie przepuścił jadącego szybciej bolidem z numerem 17 Roberta Kubicy. Kiedy do zakończenia wyścigu pozostawało zaledwie trzy okrążenia, Polak usłyszał w radiu komunikat: Go for it, you allowed! Go and pass Heidfeld!